Uwielbiam energię panującą na targach i wydarzeniach poświęconych branży gier. Nic nie oddaje tej atmosfery przesiąkniętej pasją i miłości do tak bliskiego dla nas wszystkich medium. Nie mogło, więc zabraknąć mnie na CD Action Expo, które odbyło się
w 30-31 maja w Hali EXPO Łódź. Na evencie dostępna była także obszerna strefa gier niezależnych – Indie Mania Show,
na której, nie ukrywam przesiedziałem większość wydarzenia. Zapraszam na relację z intensywnych wrażeniem z ostatniego weekendu.
Wrażenia dzielił, ze mną niezawodny Kamil 'Skryba’ Biskupik – dobrze znany wam autor serii Retro oraz korektor moich materiałów. Artykuł został współtworzony wraz z nim. Miłego czytania!
Na start trzeba też zaznaczyć, że tegoroczne targi były unikatowe – było to jednocześnie świętowanie 30-urodzin CD-Action. Jak się okazało, urodziny były huczne! Panele poświęcone historii CD Action, turniej między starą a młoda gwardią redaktorów, a także rozstawione archiwalne okładki magazynu. Wspaniałe wspomnienia powróciły, to właśnie CD-Action około trzynaście lat temu ukształtowało jakim graczem jestem teraz i rozgrzało moją pasję do branży. Nigdy nie będę pewien czy wciąż byłbym tutaj gdzie jestem, gdybym nie odkładał co miesiąc tych kilku złotych, aby zagłębić się w comiesięczną lekturę… 30 lat aktywnego dzieła potrafi ukształtować nie jedno pokolenie czytelników. Czytelników, którzy tłumnie przybyli świętować urodziny – i coś czuje nie tylko ja się przy tym świetnie się bawiłem!
Bo przecież atrakcji dla graczy nie brakowało, na dwóch halach pełnych stoisk było co robić. Najwięksi gracze w branży przygotowali dla fanów prawdziwe świeżynki – XBOX rozstawił się z Forzą Horizon 6, a Nintendo pozwoliło chociażby sprawdzić Pokopię i najnowszą odsłonę Yoshi. Sam skupiłem się na tym mniejszych twórcach, którzy tłoczno rozstawili się na głównej hali – o tych wrażeniach napisaliśmy z Kamilem poniżej.
Dla chętnych nauki i łaknących nowej branżowej wiedzy pojawił się szereg paneli na pięciu scenach. Tempo wydarzeń nie pozwoliło mi ich szerzej doświadczyć, ale wiele dobrego wyniosłem z prelekcji – “PR indie w czasach indieapokalipsy” poprowadzonej przez Agnieszkę Szóstak (ex-CD Projekt Red, obecnie PR Outreach) i Michała Gąsiora (CD-Action). Aż żal że nie były to prelekcje nagrywane, bo czuję, że powinienem mieć przynajmniej jeden dodatkowy dzień na wysłuchanie wszystkich paneli na których mi zależało. Rzadko kiedy jest okazja mieć dostęp do bogatej wiedzy tak wielu polskich twórców, dziennikarzy i prawdziwych legend polskiego gamedevu. Przy kolejnej okazji zdecydowanie postaram się zagospodarować więcej czasu na prelekcje.
Klasycznym widokiem na takich targach są również punkty z dziesiątkami rzeczy do zakupienia, od gier, steelbooków po plakaty, naklejki, magnesy i nawet biżuterię. Ciężko zliczyć ile razy wszystkie takie stoiska obeszła moja dziewczyna, ale mocno odczuły to moje plecy gdy wracałem z ociężałą torbą napakowaną trzema numerami CD-Action (trzeba nadrobić zaległości w lekturze!), stertą naklejek oraz innych zakupionych gadżetów. Myślę, że atrakcji w tym względzie nie zabrakło – a na pewno moja dziewczyna była zadowolona z uczynionych tam zakupów.
CD-Action Expo okiem Skryby
Pierwszy raz pojechałem na takie wydarzenie. Nie zawiodłem się, bo trzydziestolecie CD-Action, to było niewątpliwie święto od graczy dla graczy. Nie miałem też tam większych oczekiwań, ot sądziłem, że ogram kilka gier i spotkam znane osoby ze świata polskiego giereczkowa.
I muszę powiedzieć, że bardzo dobrze się bawiłem. Liczba świetnych stoisk z artystami szczególnie odchudziła mój portfel (pozdrawiam dziewczynę z Alanem Wakiem!). W środku kipiało od kultury i historii naszej branży. Stare pegazusy, Commodore, Atari, Nintendo 64. Dla osoby takiej jak ja, czułem się jak w raju. Do tego stoiska z wieloma klasycznymi grami i to na wiele platform. Ba! Widziałem nawet niesławego N-Gaga! Cudowne uczucie zobaczyć tyle sprzętu w jednym miejscu. Widać, że CD-Action złączyło nas jako graczy. 30-lecie magazynu pokazuje, że każdy z nas lubi złapać za kontroler, klawiaturę, myszkę, joy-stick lub inny przyrząd i wchłonąć się w ten świat. Świat, w którym jest nas tak wielu, a który Expo pokazało w pełnej krasie, udowodnił, że wszyscy jesteśmy jedną wielką rodziną graczy pasjonujących się tym wirtualnym światem. Choć jak widać ta wirtualność bardzo przechodzi w nasz fizyczny świat.
Choć ograniczenie obowiązkami sprawiło, że nie mogłem każdemu stoiskowi w pełni się przyjrzeć, to czułem, że każde z nich jest wyjątkowe. Od głównego panelu CD-Action, przez ARHN.EU, Gram.pl, aż po mniejsze stoiska z naklejkami, printami i przypinkami. A warto również wspomnieć o tym, że rozstawiło się też Konami, XBOX oraz Nintendo! Najbardziej zaimponowało mnie Nintendo, choć to pewnie dlatego, że zajmowali znaczną część jednej ze ścian, ale też dlatego, że ich strefa była bardzo przyjemnie rozplanowana i bogata w liczne gry.
Jako też część Indie Pearls nie mogę nie wspomnieć o licznych stoiskach Indie Mania Show, które były rozlokowane w wielu zakamarkach ogromnej hali. Miało to swoje plusy, ale też widoczne minusy, bo nie mogliśmy do końca być pewni czy sprawdziliśmy wszystkie stoiska. Rozumiem jaki był powód tej decyzji, jednak przyjmniej jednak by było, gdyby strefa Indie Mania Show była w jednym miejscu.
Biorąc to wszystko pod uwagę, bardzo pokochałem tegoroczne CD-Action EXPO. Chcę wrócić. Chcę więcej poznać. A przede wszystkim, chcę częściej czuć, że jestem członkiem tak cudownej społeczności.
Jak wspomniałem we wstępnie odwiedziliśmy również bogatą strefę Indie Mania Show oferująca ogranie blisko 40 gier niezależnych. Odpowiedzialną za nią było Fornixa Games, który szczególnie zasłużył na oklaski i brawa za zebranie tak świetnych gier i pełnych pasji twórców. Poniżej wraz z Kamilem przygotowaliśmy krótkie opinie o grach, które szczególnie chcielibyśmy wyróżnić.
Dla ciekawych osób na Steamie dostępne jest wydarzenie z listą zaprezentowanych gier – wiele z nich posiada już dostępne demo. Zapraszam do sprawdzenia samemu!
Inconceivable Rat Endeavour | Steam
To unikatowa produkcja, w której obracamy sześciokątne pola w celu rozwiązywania zagadek logicznych. Nietypowa mechanika przemieszczania obiektów na mapie oraz rozbudowane systemy stanowią trzon rozgrywki. Twórca zapewnia, że nie zaznamy tu nudy – wraz z nami ewoluować będzie sama gra, oferując nowe mechaniki (w tym rozwój postaci i ekwipunku), a także elementy znane z innych gatunków, m.in. tower defense. Wszystko to spaja humorystyczna historia oraz w udźwiękowione szczurze postacie. Przemyślany design i nietypowy pomysł zrobiły na mnie spore wrażenie. Czuję, że zapowiada się prawdziwa perełka! Gorąco zachęcam do sprawdzenia tego tytułu – na Steamie jest już dostępne demo.
– Rauqk
Grobnopolis Last Days | Steam
Grobnopolis na targach przyciągnęło mnie osobistą miłością do horrorów niezależnych. Nie ukrywam, nie miałem okazji zagrać w tę produkcję, ale to właśnie mówi wiele dobrego o niej. Gracze potrafili przejść całe godzinne demo. Ani trochę się nie dziwię. Choć w swoim głównym założeniu jest to symulator chodzenia, to nie ma tu miejsca na nudę. Wszystkie gazety, notatki, transmisje z radia to pokaz tego ile serca jest oddawane w tę produkcję. Kiedy w grę wchodzi horror osadzony w PRLu, gdzie nad naszą głową wisi nieopisywalna zagłada, a w tle pojawia się Kościół, wtedy nic nie jest w stanie oderwać Cię od tej produkcji. Gęsty klimat nie czuć jedynie przez wszechobecny smog. Grobnopolis to pokaz cudownej narracji przez otoczenie, liczbę detali oraz komentarze głównego bohatera. Wierzę, że to będzie jeden z najjaśniejszych punktów najbliższych czasów.
– Kamil
Star Tower | Steam
Klimatyczna oprawa i swoboda eksploracji to dwa określenia, którymi opisałbym Star Tower. Jest to horrorowy point&click, który nie poprowadzi nas za rączkę, a wręcz siłą wrzuca do piaskownicy pełnej zagadek. W grze czekają na nas ich trzy rodzaje – logiczne, środowiskowe oraz wymagające wpisania odpowiednich informacji na bazie zdobytej wcześniej wiedzy. Ciekawym urozmaiceniem jest tutaj również zaawansowana fizyka, zbliżona do tej znanej z gier Bethesdy – mam nadzieję, że twórca zadbał, by w grze znalazła się wystarczająca liczba ziemniaków do zapełnienia nimi całą tytułową wieżę! Premiera zaplanowana jest na ten rok, a na Steamie dostępne jest już demo gry.
– Rauqk
The Declassifier | Steam
Główne danie The Declassifier to oczywiste nawiązanie do Hotline Miami. Jednak produkcja ma wiele od siebie, gdzie poza świetną rozgrywką, pierwsze skrzypce gra klimat, gdzie, jak to opowiedział mi twórca „wszystkie teorie spiskowe okazały się być prawdziwe”. Sztampa? Tylko jeśli nie wgryziesz się dokładniej w tę produkcję. Chwilę mi zajęło zaprzyjaźnienie się ze sterowaniem, ale gdy już je zrozumiałem, to posoka lała się po wspaniałych poziomach. Stoi przed Tobą ściana? Rozwal ją strzałem z pistoletu, kopnij w drzwi, rzuć bronią. Destrukcja otoczenia i zabawa przyrządami mordu to świetna mieszanka wybuchowa, która wielu przyciągnie na dłużej. Choć sam nie jestem największym fanem takich gier, to demo wciągnęło mnie na dłużej. Polecam!
– Kamil
God Machines | Steam
Turowych RPG nigdy za wiele, a God Machines zapowiada się na mocnego i mrocznego przedstawiciela tego gatunku. Pierwsze wrażenia budzą skojarzenia z pierwszą częścią Darkest Dungeon, ale z jedną znaczącą różnicą – tutaj trafiamy do świata postapo, w którym wszystko jest jeszcze bardziej śmiercionośne. O wygraną nie będzie łatwo, czego dotkliwie doświadczyłem podczas rozgrywki. Śmierć postaci ma być jednak naturalnym etapem, a nowych wojowników składać będziemy często ze zdobytych części. Oprócz turowych potyczek rozgrywkę ubarwi system strategicznego rozwoju bazy oraz eksploracja świata.
– Rauqk
Hank: Drowning On Dry Land | Steam
„Pijany Batman włada czasem”. Tak mnie przywitał na targach jeden z twórców tej szalonej gry i szczerze od razu mnie kupił. Bo tym dokładnie jest. Gracz ma za zadanie rozbroić bombę, ale jedna próba nigdy tu nie wystarczy. Musisz odpowiednio manipulować swoją ścieżką, aby poprzednie wersje Hanka nie spotkały się ze sobą, a wściekły pies nie zagryzł Cię na śmierć. Bawiłem się świetnie i wiem, że ten koncept jest w stanie wciągnąć. A co ważniejsze, będzie jeszcze bardziej rozwijany! Chcecie spróbować? Łapcie na Steamie, bo produkcja już jest dostępna od stycznia tego roku, a to nie koniec przygód pijanego Batmana!
– Kamil
Verho – Curse of Faces | Steam
Ten mroczny RPG, inspirowany dungeon crawlerami, przyciąga nietypowym konceptem świata – rzucona klątwa doprowadziła do apokalipsy, powodując śmierć w momencie ujrzenia twarzy drugiej osoby. Samotni podróżnicy, aby zachować życie przybierają maski (określające klasę postaci) i przedzierają się przez niebezpieczny świat fantasy. Gra zadebiutowała już w zeszłym roku, a dzięki ciepłemu przyjęciu szykowany jest jej intensywny rozwój. Warto zaznaczyć, że już teraz nie jest to mała produkcja – na ten moment oferuje około 25 godzin zabawy.
Na tym samym stoisku miałem okazję zapoznać się również z wariacją kultowych „Tanków”, BattleTanks – Animal Wars. Nowe spojrzenie na znaną formułę prezentuje się jako kooperacyjna produkcja oferująca płynne przeskakiwanie między widokiem TPP a FPP. Tytuł wygląda bardzo obiecująco jako gra PvP do wspólnej zabawy na kanapie. Gra dostępna jest na Steamie i Switchu 1|2.
– Rauqk
Do you even forklift? | Steam
Nie, nie mam licencji na wózek widłowy, ale po tej zabawnej produkcji na pewno nikt mnie nie zatrudni, bo prędzej zniszczę połowę dzielnicy niż przewiozę samochód. Zabawna mała produkcja o pokonywaniu kolejnych plansz tytułowym wózkiem może zachęcić swoim luźnym klimatem i spokojną rozgrywką. Widać, że twórcy mają konkretny pomysł na produkcję i zrealizowali ją w porządny sposób. Opanowanie sterowania, jak mogliście się domyśleć, może być początkowo uciążliwe, ale to właśnie dobrze. Polubiłem uczyć się jak odpowiednio podjeżdżać do samochodów, których nie wystarczy jedynie odstawić. Bądźcie sprytni i uważajcie na prąd i alarmy! Podstępne dranie!
– Kamil
Starkheim Tournament | Steam
Choć na pierwszy rzut oka to klasyczna, dwuwymiarowa bijatyka fantasy w pixelartowym stylu, bezpośrednie starcie z moją partnerką przyniosło mi zaskakująco dużą dawkę adrenaliny i dobrej zabawy. Rozgrywka jest przyjemna, a sterowanie responsywne – postacie sprawnie i bez żadnych opóźnień reagują na nasze polecenia, co nie zdarza się często w debiutanckich projektach. Gra zadebiutowała w kwietniu i rozwija się w ramach wczesnego dostępu – na Steamie dostępna jest za zaledwie 15 zł.
– Rauqk
Cars and Guns: Paper Parts | Steam
Małe, ale ambitne demko ciekawej ścigałki. Autka z papieru rwą się do jazdy, przyjemnie odbijają się od powierzchni i są niesamowicie nadsterowne. Na pokazie miałem okazję pograć tylko na jednym torze za pomocą jednego (ale za to jakiego!) samochodu, który jeszcze nie miał obiecanych „modyfikacji”. Choć maluszkiem dosyć ciężko było sterować, szczególnie przy ostrzejszych zakrętach, to bawiłem się bardzo dobrze. Wierzę, że gra przyciągnie niejednego arcedowca, który ciepło wspomina stare Burnouty czy Carmaggedona.
– Kamil
[ Cars and Guns: Paper Parts nie posiada zwiastunu]
Na wydarzenie pojechaliśmy również w celu poszukiwań nowych ciekawych perełek, które mogłyby powalczyć o jedną z nagród w Indie Pearls Awards. Polecam obserwować nasze kanały i stronę internetową, a kto wie może wśród nagrodzonych zostanie jedna z wyżej opisanych gier!
Krótko podsumowując, bawiłem się w Łodzi cudownie! Przez natłok różnych wydarzeń (nowa praca, przeprowadzka) na blisko rok umknęły mi podobne eventy. Na całe szczęście udało mi się dotrzeć na CD-Action Expo & Indie Mania Show – zatęskniłem już za podobnymi emocjami i panującą wszędzie energią, opisaną krótkim słowem – pasja. Jeden dzień wystarczył bym miał zryte gardło po wielu spotkaniach znajomych, a mnogość atrakcji przyprawiła ból nóg już w połowie dnia. Był to bardzo intensywny i przyjemny wyjazd.
Po ostatnich wrażeniach przyznam, że żałuję iż to dopiero moja druga edycja targów od wrocławskiej redakcji. Ale co było to było, teraz wiem, że zdecydowanie widzimy się na kolejnym CD-Action Expo!
Bilety na wydarzenie otrzymaliśmy w ramach prezentu od Fornixa Games.
Korekta: Kamil 'Skryba’ Biskupik

Możesz wesprzeć mnie na stronie buycoffee.to/rauqk i postawić kawę.
Zawsze ubarwi mi to dzień i zmotywuje do dalszego pisania.